Poznaj właściwości zielonej kawy

Nie wiem jak Wy, ale ja coraz mniej ufam wielkim firmom farmaceutycznym, staram się nie zażywać leków. Robię to tylko wtedy, kiedy naprawdę muszę. Wybieram naturalne metody walki z infekcjami oraz profilaktykę – uważam na to, co jem (krótkie składy, dobre pochodzenie produktów), stosuję mądrze zioła, naturalne suplementy diety. Gdy chce wspomóc funkcjonowanie układu pokarmowego, oddechowego, czy innego – sięgam po substancje lecznicze, które dała nam natura. Znane od wieków, niestety zbyt często zapomniane. Przygotowuję samodzielnie syrop z sosny, czy mniszka lekarskiego, posypuje zupy czarnuszką, sałatki nasionami chia, a dania obiadowe ostropestem plamistym. Działam trochę jak czarownica…:) I dobrze mi z tym….

Gdy kupuję suplementy diety, sięgam nie po te głośno reklamowane i atakujące nas codziennie w radiu, ale inne – o których wiele osób nie wie. Mój styl życia na razie sprawdza się, bo nie pamiętam, kiedy zażywałam antybiotyk – chyba „profilaktycznie” po wyrywaniu ósemki znajdującej się głęboko w dziąśle kilka lat temu– z zalecenia lekarza. Moje dzieci – 4,5 latka i 2-latka dotąd nie przyjęły antybiotyku, co przyjmowane jest z niedowierzaniem. Nie oznacza to, że córki nie chorują, zwłaszcza starsza, chodząca do przedszkola, ale ich organizm potrafi poradzić sobie z infekcjami, z którymi rówieśnicy trafiają czasami nawet do szpitala. U nas dotąd kończy się na katarze i niegroźnym kaszlu. Mam nadzieję, że to się nie zmieni. 🙂

Mam potwierdzenie w publikacjach, że robię dobrze – „Ukryte terapie” Jerzego Zięby, czy też „Skutek uboczny śmierć” Virapena. Znacie? Jeśli nie, koniecznie zajrzyjcie. Pojawia się coraz więcej informacji w prasie i internecie, które pokazują, że wiele można zrobić, ufając intuicji. Podczas oczyszczania swojego życia z niepotrzebnej chemii można zauważyć wiele paradoksów.  Taka aspiryna dostępna bez recepty, niemal w każdym kiosku – uchodzi za bezpieczną, a według znajomych lekarzy może nieźle namieszać, bardziej niż niejeden lek zalecany przez lekarza i dostępny na receptę. Lista skutków ubocznych, wymienionych w ulotkach w lekach na receptę jest dojmująca…I to tylko wierzchołek góry lodowej…Problem z „naszym zdrowiem” jest dużo bardziej skomplikowany. Wydaje się nam, że się leczymy, tymczasem my tylko maskujemy objawy.

Po tym przydługim wstępie chciałabym przejść do meritum. Dzisiaj wpis chciałabym poświęcić substancji, o której ostatnio jest coraz głośniej, należącej do żywności funkcjonalnej, która nie tylko odżywia, ale również leczy. Zielona kawa, bo o niej mowa – jak działa, czym różni się od czarnej kawy i czy warto?

zielona kawa

O tym poniżej.

Zielona kawa – czym jest?

Zielona kawa to kawa w jej naturalnej, nieprzetworzonej formie. W praktyce są to ziarna niepalone, mające zielony kolor i dzięki temu nie tracą one swoich właściwości, które giną w trakcie obróbki cieplnej.

Zielona kawa to żywność funkcjonalna

Żywność funkcjonalna to szczególny rodzaj produktów spożywczych, które nie tylko niosą konkretne właściwości odżywcze, ale również wywierają pozytywny wpływ na zdrowie. Jaki? To już zależy – mogą pozytywnie wpływać na pracę układu immunologicznego, poprawiać trawienie, zmniejszać ilość cholesterolu, itd.

Zielona kawa została zaliczona do żywności funkcjonalnej, bo oprócz dostarczania konkretnych składników odżywczych ma działanie odchudzające, wspomaga trawienie, dostarcza cennych wolnych rodników oraz obniża poziom cukru we krwi, dlatego wspomaga starania przeciwdziałające wystąpienie cukrzycy.

Moc zielonej kawy to kwas chlorogenowy

Zielona kawa jest bogatym źródłem kwasu chlorogenowego. Składnik ten, co potwierdziło szereg badań, pozwala spalać zbędne kalorie poprzez zmniejszenie absorpcji glukozy pochodzącej ze spożywanych kalorii. Dzięki temu aż o 7% zmniejsza się problem z wysokim stężeniem cukru we krwi. Ma to zasadnicze znaczenie nie tylko u diabetyków, ale również zdrowych osób.  Chroniąc przed nagłymi wahaniami poziomu cukru we krwi, zielona kawa nie tylko blokuje odkładanie tłuszczu, ale również zmniejsza kłopot z nagłymi napadami głodu i ochotą na słodycze. Jemy mniej, rzadziej podjadamy i chudniemy. Naturalnie i bezpiecznie.

Działanie antynowotworowe

Zachorowania na nowotwory to dzisiaj plaga. Rak diagnozowany jest u coraz młodszych dzieci, także tych odżywiających się starannie i prowadzących zdrowy tryb życia. W jaki sposób mu zapobiegać?

I tu sprawdza się w dużym stopniu zielona kawa, która dostarcza cennych polifenoli. Zawarte w niej antyutleniacze neutralizują wolne rodniki, wspomagają proces odbudowy komórek oraz pozwalają na zachowanie wewnętrznej równowagi. Zawarte w zielonej kawie polifenole mają lepsze właściwości niż w innych znanych substancjach i produktach spożywczych, dlatego są tak skuteczne.

Lepsza odporność

Badania naukowe udowodniały, że zielona kawa działa profilaktycznie – świetnie wpływa na odporność, na którą ma negatywny wpływ stres, przetworzona żywność, pośpiech i niskiej jakości żywność zanieczyszczona pestycydami i metalami ciężkimi. Dzięki temu chorujemy rzadziej i łagodniej przechodzimy infekcje.

Jest coś jeszcze – zielona kawa ma korzystny wpływ na cały organizm. Wspomaga pracę wielu narządów, w tym wątroby.

Poleca się ją zatem nie tylko osobom, które chcą schudnąć, ale również tym, które pragną zadbać o zdrowie.

Na koniec warto wspomnieć o tym, że ważne jest źródło zielonej kawy – jej wysokie stężenie w suplemencie i czystość pozyskiwanych składników. Przejrzałam wiele propozycji online i TA zielona kawa ma najlepszy stosunek zawartości czynnego składnika do ceny. Dlatego myślę, że jeśli zamawiać, to właśnie ten produkt.

Na rynku jest niestety wiele podróbek i suplementów z zieloną kawą o symbolicznej zawartości substancji czynnej, a także zawierających masę zbędnych dodatków, wypełniaczy – często są one tańsze, ale nie działają tak dobrze…. Szkoda na nie czasu.

A Wy, znacie zieloną kawę? Stosujecie? Co o niej sądzicie?

33 komentarze

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *