Opalenie natryskowe w domu – czy to ma sens? Mój test

Opalanie natryskowe to jedna z propozycji na brązową i piękną opaleniznę, wyróżniająca się przede wszystkim tym, że można ją uzyskać w kilka chwil. Nie trzeba czekać aż skóra zmieni kolor tak jak po odwiedzeniu solarium, czy skorzystaniu z samoopalacza – zmiana jest widoczna od razu i to w najbardziej intensywnym wydaniu.

Opalanie natryskowe dotąd znałam jedynie z opowieści. Przez miesiąc testowałam urządzenie pożyczone od koleżanki – służące do opalania natryskowego w domu. I teraz mogę napisać coś więcej o tej metodzie. Przede wszystkim o tym, jakie ma wady i zalety i czy słusznie kojarzona jest z samoopalaczami pozostawiającymi nieestetyczne zacieki i plamy na skórze.

Opalanie natryskowe a samoopalacz

Może zacznę od tego, że dotąd nie nauczyłam się używać samoopalacza. Przetestowałam propozycje kilku marek i za każdym razem byłam niezadowolona z efektu – nierównego kolorytu skóry, jak również nieprzyjemnego zapachu. Nie lubię tej woni, która pozostaje po użyciu kremów z tej kategorii. Dlatego z wielką ciekawością podeszłam do tematu używania samoopalaczy.

SONY DSC

Na czym polega opalanie natryskowe w domu?

Opalanie natryskowe to nanoszenie na skórę specjalnego preparatu w formie lotionu, który tworzy powierzchnię o zmienionym kolorze. W skład preparatu wchodzi składnik znany jako DHA, który tworzy cienką warstwę widoczną w formie opalenizny.

Oczywiście dużo łatwiej zaplanować opalanie natryskowe w profesjonalnym gabinecie. Jeśli mamy na to czas i odpowiednie fundusze. Jeżeli natomiast dysponuje się maszyną do domowego opalania natryskowego, sprawa jest o tyle prostsza, że zabieg można wykonać zawsze wtedy, kiedy ma się na to ochotę. Poza tym  jest tańszy, każda sesja kosztuje nas mniej i jest bardziej opłacalna, uwzględniając nawet zakup urządzenia.

SONY DSC

Nanoszenie preparatu nie jest trudne, ale wymaga pewnej wprawy. Kluczem do równomiernego pokrycia skóry jest ustawienie dyszy w odpowiedniej odległości. Niestety gdy znajduje się ona zbyt blisko, na skórę dostaje się zbyt dużo barwnika i mogą powstać plamy. Gdy widzimy, że jest takie zagrożenie, warto sięgnąć po prostu po chusteczkę i usunąć nadmiar preparatu. Nie zalecam korzystania z urządzenia przed wielkim wyjściem, ale przetestowanie go na początku na spokojnie, z gotowością na uzyskanie nieperfekcyjnego efektu. Kolejna aplikacja jest już znacznie prostsza, a każda następna wydaje się już dziecinnie prosta.

Samo opalanie natryskowe trwa kilka minut, wraz z oczekiwaniem na wyschnięcie skóry do 30 minut. Nie potrzeba specjalnego miejsca – wystarczy kabina prysznicowa i wanna. Co dla mnie bardzo ważne preparat do opalania natryskowego nie ma przykrego zapachu, nie drażni nosa tak jak niemal każdy samoopalacz.

Peeling, przygotowania, itd.

Oczywiście do opalania natryskowego w domu trzeba się przygotować. Podobnie jak do zabiegu w salonie. Dzień prędzej zaleca się wykonanie peelingu, a tuż przed zabiegiem trzeba oczyścić skórę i wysuszyć ją. Wszelkie pozostałości kosmetyków, w tym zwłaszcza balsamy i kremy mogą prowadzić do powstania zacieków.

SONY DSC

Opalanie natryskowe jest bezpieczne dla osób z trądzikiem oraz wrażliwą skórą. Nie powoduje podrażnień. Można mu się poddać zarówno z naturalną jasną skórą, jak już  opaloną. Odcień skóry nie ma żadnego znaczenia.

Teoretycznie nie ma przeciwwskazań. Z opalania natryskowego mogą korzystać osoby chore, także na choroby skóry, kobiety w ciąży, czy karmiące piersią. Jednak kobiety, które często borykają się z wypryskami alergicznymi muszą zachować szczególną ostrożność i przed wykonaniem zabiegu zrobić test na niewielkim obszarze skóry.

Jaki efekt po opalaniu natryskowym w domu?

Efekt przy pierwszym testowym zabiegu na małym obszarze skóry nie był najlepszy, pojawiły się zacieki. Przy drugim użyciu było już całkiem dobrze, a już ostatnie naniesienie preparatu dało naprawdę świetne efekty.
Należę do osób, które długo się uczą ;), dlatego potrzebowałam jednej testowej aplikacji na niewielkim odcinku i ogólnej, która dała fajny efekt, ale jeszcze nie taki, jakiego oczekiwałam.

Zaskoczyło mnie przede wszystkim to, że płyn dostępny w zestawie dał świetny naturalny efekt (można go później dokupić). Nie było potrzeby doboru kolorów, odcieni. Kluczem do uzyskania równego koloru skóry było odpowiednie manewrowanie głowicą urządzenia.

Jak długo utrzymuje się opalenizna?

Sprawdziłam dwukrotnie na przestrzeni dwóch miesięcy, jak długo się utrzymuje opalenizna uzyskana za pośrednictwem specjalnego urządzenia do depilacji (miałam okazję, bo koleżanka wybrała się na wakacje i odstąpiła mi to urządzenie). Największa intensywność towarzyszyła mi przez 4-5 dni, a po około 10 dniach nie było śladu opalenizny.

To podobnie jak opalenizna uzyskana w salonach kosmetycznych. Jej trwałość ma sięgać dwóch tygodni. Oczywiście sporo zależy od tego, jakim zabiegom poddamy się w tak zwanym międzyczasie – wszelkie peelingi czy też intensywne tarcie skóry gąbką zmniejszają trwałość opalenizny.

Opalanie natryskowe nie chroni przed promieniowaniem UV. Jednak jest bezpieczne dla skóry i teoretycznie dużo zdrowsze niż wystawianie jej na działanie słońca czy  promieni w solarium. Jest to ciekawa alternatywa dla osób niemających możliwości naturalnie się opalić. Jeśli decydujemy się na opalanie w domu przy użyciu domowego urządzenia do depilacji (ja testowałam to), warto dobrze przestudiować instrukcję obsługi i zrobić test w mało widocznym miejscu. By uzyskać ładną opaleniznę, trzeba w odpowiedni sposób ustawić głowicę i ustawić optymalną intensywność natrysku. Przy pierwszym użyciu może wydawać się to skomplikowane, ale już kolejna próba pokazuje, że jest dużo łatwiej, a z czasem użytkowanie w opinii mojej koleżanki, która korzysta z urządzenia od wielu miesięcy staje się to intuicyjne. Ja po dwóch próbach jestem zadowolona i początkowo sceptyczna postawa zmieniała się na bardziej otwartą.

Warto jednak poświęcić też odpowiednio dużo czasu na przygotowanie skóry, usunięciu włosków, jak również peeling. Przed zabiegiem nie można używać żadnych kosmetyków, jak również perfum czy antyperspirantów. Nie robimy tego tego samego dnia, jednak dzień przed opalaniem. Fajna sprawa!

25 komentarzy

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *