Co najgorszego można znaleźć w kosmetykach?

Kosmetyków używamy po to, żeby oczyścić skórę, nawilżyć ją, zadbać o jej kondycję, tak, by była silniejsza, lepiej chroniona przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych i wolniej się starzała. Są też inne motywacje, chodzi o to, by prezentować się lepiej i czuć się pewniej. W końcu stan skóry to nasza wizytówka, a my chcemy wyglądać dobrze.

Niestety czasami koszty pozytywnego wpływu na nastrój oraz wygląd są ogromne. Do produkcji kosmetyków często używa się bowiem składników, które szkodzą i to na wiele sposobów. Ich negatywne oddziaływanie na zdrowie zostało potwierdzone, a mimo to produkcja nie została przerwana, trwa w najlepsze. Trzeba dużej dyscypliny, a jednocześnie wiedzy, by wybierać dobrze, nie sięgając po preparaty, których używanie ma negatywny wpływ na zdrowie.

Na jakie składniki trzeba szczególnie uważać?
Moje zestawienie poniżej.

Ochrona przeciwsłoneczna

Beautiful eyeSporo kontrowersji budzi dzisiaj wykorzystywanie do produkcji kremów z filtrami UV składników typu Octyl Methoxycinnamate, które, według niektórych źródeł, mają być odpowiedzialne za problemy z tarczycą oraz pracą mózgu. Eksperymenty przeprowadzone na myszach niestety nie przyniosły pozytywnych, uspokajających wniosków, przeciwnie – okazało się, że naprawdę jest się czym martwić. Dlatego lepiej unikać tego składnika, zapamietując jego nazwę – Octyl  Methoxycinnamate.

Podkłady na cenzurowanym

Pod lupę należałoby wziąć również podkłady. Te z nich, które zawierają Oxybenzon mogą źle wpływać na kondycję skóry. Z jednej strony będą ją chronić przed wpływem promieni UV, z drugiej jednak mogą prowadzić do niemiłych podrażnień.

Niebezpieczne lakiery do paznokci

Należałoby uważać również na lakiery do paznokci zawierające takie substancje, jak toluen, ftalany dibutylu czy formaldehydy, które przy dłuższym stosowaniu mogą zaburzać oddychanie jak również sprzyjać powstawaniu nowotworów.

Szminka

Niestety również szminki mogą być niebezpieczne. Jeśli w składzie mają palmitynian retinylu, oksybenzen, czy substancje zapachowe, trzeba się liczyć z niekorzystnym wpływem na działanie układu odpornościowego.

Kremy też nie bez winy

Również kremy nie są w pełni bezpieczne. Stosuje się do ich produkcji na przykład taki składnik, jak EDTA, który odpowiada za ich konsystencję. Wiadomo dzisiaj, że ma działanie podrażniające i niestety w dłuższej perspektywie rakotwórcze.

Trzeba unikać również parabenów, które stosuje się, by przedłużyć trwałość kosmetyków, a które niszczą naturalną florę bakteryjną, której obecność jest niezbędna do prawidłowej pracy układu odporności. Poza tym parabeny są obarczane odpowiedzialnością za wzrost występowania nowotworów.

W kremach mogą się znaleźć również substancje takie, jak PEG, POLIPROPYLENOWE-PPG,  PROPYLENOWE PG, które odpowiadają za poważne uszkodzenia skóry, podrażnianie gruczołów łojowych, zatykanie porów oraz działanie rakotwórcze.

Amoniak w farbach do włosów

Powinniśmy też uważać na farby z amoniakiem, które mają silnie drażniące działanie, negatywnie wpływają na układ oddechowy, mogą powodować ataki kaszlu.

Jest coś jeszcze. Farby do włosów mogą zawierać barwnik blue 1 i red 40, które obarcza się odpowiedzialnością za zwiększenie ryzyka występowania guzów i cyst.

SLS w szamponach i mydłach

To popularny składnik, który można znaleźć w naprawdę wielu produktach, jednak warto się go wystrzegać, ponieważ przesusza skórę, zaburza produkcję łoju, jest odpowiedzialny za trudny w leczeniu łupież i alergie. Może powodować osłabienie włosów, ich wypadanie. Fachowcy twierdzą, że szampon, który ma w składzie SLS tylko pozornie czyści włosy, tak naprawdę negatywnie wpływa na równowagę na skórze i zaburza wydzielanie sebum, co ma daleko idące skutki.

Mam świadomość, że lista ta nie jest skończona i pełna. Wątpliwych składników w kosmetykach jest niestety znacznie więcej…Warto jednak sobie uzmysłowić, że w czasach, w jakich żyjemy, raczej nie uciekniemy od „chemii”. Dobrze zachować równowagę i mieć świadomość, że skład kosmetyków też jest bardzo ważny.

Zwracacie uwagę na skład kosmetyków? Czy niekoniecznie?

4 komentarze

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *